Dziś jest wtorek, 24 październik 2017. Imieniny: Marcina, Rafała

Droga Krzyżowa w roku Miłosierdzia i Nowenna do Miłosierdzia Bożego

2016-03-25
Droga Krzyżowa w roku Miłosierdzia i Nowenna do Miłosierdzia Bożego
Słowo Ojca Władysława

Jezus Miłosierny spotyka nas w trudnych sytuacjach życiowych

„Oto teraz dzień zbawienia”
Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia. W czasie zmiłowania wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą” (2 Kor 6,2). „Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla uzyskania pomocy w stosownej chwili” (Hbr 4,16). Te słowa św. Pawła kieruję do Was, Bracia i Siostry, kiedy przeżywamy okres Wielkiego Postu w czasie Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia Bożego. Przed nami święta Zmartwychwstania Pańskiego i zaraz po nich Niedziela Miłosierdzia Bożego.
Słowo Ojca Władysława

Jezus Miłosierny spotyka nas w trudnych sytuacjach życiowych

„Oto teraz dzień zbawienia”
Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia. W czasie zmiłowania wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą” (2 Kor 6,2). „Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla uzyskania pomocy w stosownej chwili” (Hbr 4,16). Te słowa św. Pawła kieruję do Was, Bracia i Siostry, kiedy przeżywamy okres Wielkiego Postu w czasie Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia Bożego. Przed nami święta Zmartwychwstania Pańskiego i zaraz po nich Niedziela Miłosierdzia Bożego.
Największą tragedią człowieka jest zignorowanie Boga, który chce hojnie obdarzyć nas swoją miłością i pomocą. Jestem pewny, że nasze serca są otwarte i wrażliwe na działanie Pana Boga. Świadczą o tym Wasze modlitwy, regularnie odmawiane nowenny, przysyłane intencje, składane ofiary dla potrzebujących i na misje w najuboższych krajach świata. Jednak słabość i grzeszność każdego człowieka sprawia, że nasze otwarcie na Boga nigdy nie jest pełne, i że każdy z nas, nawet nie będąc tego świadomy, nie przyjmuje wielu hojnych darów Pana Boga, a także zamyka swoje serce na potrzeby bliźnich, którym z woli Boga mamy okazać miłosierdzie.
Zechciejmy usłyszeć głos Pana Boga, który teraz chce dotknąć Ciebie swoją miłością i odnowić Twoje życie, a przez Ciebie chce wnieść miłość i pokój do Twojej rodziny, sąsiedztwa, zakładu pracy, Twoich znajomych i przyjaciół.

Święto Miłosierdzia Bożego w Roku Miłosierdzia
W Nadzwyczajnym Roku Miłosierdzia wyjątkowego wymiaru nabiera przeżycie święta Miłosierdzia Bożego. Dzień ten jest szczególnie uprzywilejowany przez Pana Jezusa, który powiedział do św. Faustyny: „Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników… W tym dniu otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski. Wylewam całe morze łask na dusze, które zbliżą się do źródła miłosierdzia Bożego” (Dz, 699).
W Roku Miłosierdzia zwracam się z gorącym zaproszeniem, aby każdy z Was, bez wyjątku, skorzystał z tego szczególnego czasu obdarowania przez Boga, jakim jest uroczystość Zmartwychwstania i następująca po niej Niedziela Miłosierdzia Bożego. Bóg jest naszą nadzieją, pociechą, ratunkiem, uzdrowieniem. Proszę każdego, kto cierpi z jakiegokolwiek powodu, kto czuje się samotny lub nękany różnymi problemami, aby wyciągnął z ufnością pustą rękę do Boga. Zapewniam, że zostanie ona napełniona obficie uzdrawiającą mocą Ducha Świętego. Skąd moja pewność, że tak się stanie? Z wiary i kapłańskiego doświadczenia, że nikt, kto zaufał Bogu, nigdy się nie zawiódł!

Droga krzyżowa miłosierdzia
Wielki Post wzywa nas do nawrócenia, do tego, by „rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków” (Iz 7,18). To wszystko wydarzy się w Twoim życiu podczas tego Wielkiego Postu, jeśli zaufasz Jezusowi i pozwolisz Mu w sobie działać. Pomocą będzie odprawienie Drogi krzyżowej w Roku Miłosierdzia, według rozważań zamieszczonych w broszurze. Nabożeństwo to można ofiarować we własnej intencji lub intencji kogoś nam bliskiego.
Podczas Drogi krzyżowej spotkamy Jezusa Miłosiernego w naszych trudnych sytuacjach życiowych. Mogą nimi być choroba własna lub kogoś bliskiego, strata członka rodziny lub przyjaciela, niedostatek materialny, niesłuszne oskarżenia, odejście od Boga kogoś bliskiego, trudności z wychowaniem dzieci… każde nasze cierpienie. Chrystus z pewnością okaże się w nich naszym Panem i Zbawicielem.
On jest zawsze z nami, kiedy doświadczamy słabości, cierpienia, ludzkiej nędzy. Pochyla się nad nami i nas uzdrawia. To uzdrowienie może być fizyczne, ale może ono polegać na zrozumieniu sensu naszego cierpienia i doświadczenia bliskości Boga. Nawet jeżeli zewnętrznie niewiele zmieni się w naszym życiu, zyskamy Jego perspektywę, Jego spojrzenie. W ten sposób „stacje naszej drogi krzyżowej” staną się miejscem wyjątkowego spotkania miłości i miłosierdzia Boga. Miłosierny Chrystus stoi i kołacze do drzwi serca każdego człowieka, również do Twojego serca (por. Ap 3,20). Czy otworzysz te drzwi?

„Nie odmówię niczego żadnej duszy, którą wprowadzisz do źródła miłosierdzia Mojego”
Życzeniem Jezusa było to, aby święto Miłosierdzia Bożego poprzedziła specjalna nowenna, której treść sam podyktował s. Faustynie: „Pragnę, abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie w śmierci godzinie… I nie odmówię niczego żadnej duszy, którą wprowadzisz do źródła miłosierdzia Mojego” (Dz, 1209).
Wierzymy, że Jezus spełni swoją obietnicę wobec tych, którzy odprawią Nowennę do Miłosierdzia Bożego. Jest to środek, który daje nam sam Jezus Chrystus, abyśmy ze szczerością i ufnością przedstawili Miłosierdziu Bożemu wszystko, co nas przygniata, i prosili o pomoc w każdej sprawie.
Nowenna do Miłosierdzia Bożego, zgodnie z poleceniem Pana Jezusa, rozpoczyna się w Wielki Piątek, a kończy w przeddzień Niedzieli Miłosierdzia Bożego (w tym roku – 2 kwietnia). W tym czasie, wybranym przez samego Jezusa Chrystusa, odprawię 9 Mszy świętych w intencjach, które przyślecie na moje ręce. Każdą przesłaną do mnie intencję złożę na ołtarzu Jezusa Chrystusa. Wierzę, że Pan Bóg wysłucha każdej prośby i przyjdzie z pomocą w sposób najbardziej odpowiedni dla każdego.
Przesłanie intencji może także być okazją do przekazania jałmużny, do której szczególnie jesteśmy zaproszeni w Wielkim Poście. Jest to również sposobność do konkretnych czynów miłosierdzia, które
w Roku Miłosierdzia winny być szczególnie wielkoduszne. Wasze ofiary będą przeznaczone na ubogich, na utrzymanie misji mariańskich i propagowanie nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego na świecie.

Zakończenie
Droga Siostro, Drogi Bracie! Oto teraz jest dla Ciebie czas szczególnego zmiłowania Bożego. Pan Bóg chce przyjść z pomocą w trudnych sytuacjach, w jakich się znalazłeś Ty lub Twoi bliscy. Możemy być pewni, że w Roku Miłosierdzia Bóg wykorzysta wszystko, by okazać nam swoją łaskę! Zechciejmy ją tylko przyjąć.
o. Władysław



Droga krzyżowa w Roku Miłosierdzia

WPROWADZENIE
Rok Miłosierdzia stanowi niepowtarzalną oka­zję, by przyjrzeć się w nowy sposób trudnym sytu­acjom naszego życia: słabości fizycznej, psychicznej, moralnej; ubóstwu, chorobie, śmierci... Nie zawsze chcemy się do nich przyznać. Często traktujemy je jako wstydliwe, ukrywając je nie tylko przed inny­mi ludźmi, ale też i przed Bogiem oraz - przed sa­mym sobą. Tymczasem łaska Świętego Roku polega na tym, by je po pierwsze dostrzec, a po drugie - by zostały przeniknięte Bożym Miłosierdziem. Innymi słowy, chodzi o to, by nie przeżywać swojego cierpie­nia samotnie, lecz złączyć je z Jezusem Miłosiernym.
Zawarta w tej książeczce „Droga krzyżowa w Roku Miłosierdzia” ma pomóc zatrzymać się nad różny­mi trudnościami, z którymi spotykamy się w życiu. Chcemy usłyszeć, co przez nie mówi do nas Pan, i przyjąć je jako znak Jego miłości miłosiernej. Pro­ponujemy, by pójść drogą miłosierdzia z Chrystu­sem Ukrzyżowanym. Dlaczego? Ponieważ, jak mó­wił Ojciec Święty Jan Paweł II, „Ukrzyżowany Jezus jest ikoną bezgranicznego miłosierdzia, jakie Bóg okazuje każdemu człowiekowi” (Środa Popielcowa, 25 II 1998). Jeżeli tak, to stacje Jego drogi krzyżowej mogą się dla nas stać miejscami szczególnego do­świadczenia Chrystusowego miłosierdzia. Możemy nimi podążać, ufając Jego miłości, wierząc w Jego zmartwychwstanie.

11 marca - STACJA I - Sąd Piłata
Gdy dotyka mnie niesprawiedliwość
„Jeśli nie chce się zostać osądzonym przez Boga, nie powinno się stawać sędzią swego brata. Ludzie bowiem z ich osądem zatrzymują się zwykle na tym, co zewnętrzne, podczas gdy Bóg patrzy na to, co w środku. Jakież zło czynią słowa, które są spo­wodowane uczuciami zazdrości i zawiści! Mówić źle o bracie, gdy jest nieobecny, jest równoznaczne przedstawieniu go w złym świetle, szkodzeniu jego reputacji i pozostawieniu go na łaskę i niełaskę plotek. Nie sądzić i nie potępiać znaczy również, pozytywnie rzecz ujmując, umieć dostrzec dobro, które jest w każdej osobie i nie pozwolić na to, aby cierpiała ona z powodu naszego częściowego osą­dzenia i naszej zarozumiałej znajomości wszyst­kiego” - Ojciec Święty Franciszek, Misericordiae vultus. Bulla ustanawiająca nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, 2015.
Panie, są w moim życiu takie sytuacje, że czuję się niesprawiedliwie osądzony. Boli mnie, gdy moja dobra intencja zostaje przeinaczona. Cierpię, gdy odmawia mi się prawa do obrony, gdy padam ofiarą pomówień, gdy na mój temat rozsiewane są plotki,gdy odbiera mi się moją dobrą sławę. Jest to tym trudniejsze, jeżeli tymi, którzy mnie krzywdzą - okazują się ludzie, którym zaufałem: rodzina, przy­jaciele, koledzy w pracy..
Proszę Cię, Panie, bym w tych wszystkich trud­nych sytuacjach umiał patrzeć na Ciebie - niespra­wiedliwie postawionego przed sądem. Prowadź mnie drogą Twojej prawdy! Ucz mnie nazywać zło złem, grzech grzechem, niesprawiedliwość niesprawiedli­wością. Naucz mnie łączyć prawdę z miłością. Daj prawdziwą pokorę, a strzeż przed pokorą fałszywą.
Ucz mnie przebaczać tym, którzy mnie krzyw­dzą. W trudnych sytuacjach naucz mnie patrzeć na Twoją wolność, pokorę, umiłowanie prawdy, god­ność. Strzeż mnie także, Panie, bym nigdy nikogo nie obmawiał, nie rozsiewał plotek. Zachowaj mnie przed pochopnym osądzaniem i postawą „posiada­nia prawdy” o drugim człowieku.
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

12 marca - STACJA II - Wzięcie krzyża
Gdy nie rozumiem sensu swojego cierpienia
„Tak jak krzyż może być zredukowany do ozdobnego przedmiotu, tak również sformułowa­nie »wziąć krzyż« może być rozumiane w sposób dosłowny. W nauczaniu Jezusa wyrażenie to nie kładzie jednak w pierwszym znaczeniu nacisku na umartwienie i wyrzeczenie (...). Chrześcijanin nie poszukuje cierpienia dla cierpienia, ale miło­ści. Przyjęcie krzyża jest znakiem miłości i całko­witego oddania” - św. Jan Paweł II, Orędzie na XVI Światowy Dzień Młodzieży, 2001.
Panie, nie rozumiem sensu cierpienia, które mnie spotyka. Dlaczego ta choroba? Dlaczego to niepo­wodzenie? Dlaczego ta strata? Dlaczego to odrzu­cenie? Dlaczego ta niesprawiedliwość? Dlaczego, dlaczego, dlaczego... Bywa, że pytania te cały czas powtarzają się w moim sercu. Nie prowadzą mnie wtedy do jego otwarcia i usłyszenia odpowiedzi, lecz jeszcze bardziej zamykają w bólu.
Proszę Cię, Panie, o wiarę, bym w jej świetle po­trafił zrozumieć to, co mnie spotyka. Naucz mnie szukać sensu mojego cierpienia w zjednoczeniu z Twoim krzyżem. Naucz mnie każdego dnia odda­wać Tobie moje bolesne pytania i u Ciebie szukać odpowiedzi. Niech Twój Święty Duch rozjaśni mój umysł, ale nade wszystko niech pomoże mi zaufać Tobie. Dziękuję za to, że zawsze jesteś ze mną!
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

13 marca - STACJA III - Pierwszy upadek
Gdy walczę z pokusą
„Wiedz, ile razy przychodzisz do Mnie, uniżając się i prosisz o przebaczenie, tyle razy wylewam cały ogrom łask na twą duszę, a niedoskonałość two­ja niknie przede mną (...)” - św. Siostra Faustyna, Dzienniczek, 1293.
Ty wiesz, Panie, że niełatwo mi walczyć z pokusa­mi. Nawet jeżeli staram się ze wszystkich sił zerwać ze złem, to ono wciąż mnie atakuje. Tak jakby znało moje najsłabsze miejsca i właśnie w nie precyzyjnie wymie­rza swoje ciosy. Jestem już zmęczony tą ciągłą walką.
Bywa też i tak, że ulegam, czasem nawet bez wal­ki, a potem wstydzę się i nie chcę podejść do Ciebie. Wydaje mi się, że mnie osądzisz i odrzucisz, a tym­czasem to ja sam tak ostro siebie osądzam, potępiam i odrzucam.
Proszę Cię, Panie, o siłę do walki duchowej, a tak­że o pokorę i zaufanie Tobie, gdy upadam.
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

14 marca - STACJA IV - Spotkanie z Matką
Gdy nie umiem przebaczyć
„Pod krzyżem Maryja wraz z Janem, uczniem miłości, stała się świadkiem słów przebaczenia, które wyszły z ust Jezusa. Najwyższy akt przeba­czenia dla tego, kto Go ukrzyżował, ukazuje nam jak daleko może sięgać Boże miłosierdzie. Maryja potwierdza, że miłosierdzie Syna Bożego nie zna granic i dociera do wszystkich, nie wykluczając nikogo” - Ojciec Święty Franciszek, Misericordiae vultus. Bulla ustanawiająca nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, 2015.
Panie, wiesz, że w życiu doznałem krzywdy. Ta krzywda boli mnie jeszcze dziś. Mam nieraz wraże­nie, że gdyby nie zło, które zostało mi wyrządzone, być może inaczej potoczyłoby się moje życie. Widzę, że doznana krzywda wpłynęła na moje postawy, wy­bory, czyny..
Myślę nieraz o tych, którzy mnie skrzywdzi­li. Wiem, że powinienem im darować popełnione zło, i nie potrafię. Proszę Cię, pomóż mi przyjąć tę niemożność, pomóż wypowiedzieć przed Tobą ból skrzywdzenia i przyjąć od Ciebie przebaczenie. Ono jest darem; nie potrafię go „wygenerować” z siebie, mogę je tylko przyjąć.
Maryjo, spotykałaś Jezusa na Jego drodze krzyżo­wej, a potem towarzyszyłaś Mu w śmierci. Stałaś się świadkiem Jego cierpienia i świadkiem słów przeba­czenia, które powiedział swoim prześladowcą. Dzię­kuję za Twoje świadectwo i Twoją obecność przy mnie. Wyproś mi łaskę, żebym te słowa przebacze­nia mógł wypowiedzieć sercem.
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

15 marca - STACJA V - Szymon Cyrenejczyk
Gdy spotykam się z ludzkim cierpieniem
„Nie odwracajcie wzroku, miejcie odwagę wyjść na spotkanie i uczynić braterski gest, wzorem Szymona Cyrenejczyka, który wspomógł Jezusa w drodze na Kalwarię. Odważnie budujcie pojed­nanie i pokój, okazujcie sobie nawzajem solidar­ność i braterską miłość” - św. Jan Paweł II, Przesła­nie do młodzieży uczestniczącej w Drodze krzyżowej, Paryż, 1997.
Nie ma dnia, żebym nie spotkał na swojej drodze kogoś cierpiącego, ale nie zawsze go dostrzegam. Ktoś, kto cierpi, czasem nie narzuca się ze swoją bie­dą i bólem, bywa, że stoi na uboczu. Może czeka, aż podejdę, zapytam, wesprę duchowo czy też mate­rialnie. Czasem cierpi ten, z którym mieszkam pod jednym dachem - mąż, dziecko, ojciec, matka, brat, siostra... To wydaje się trudniejsze, bo już nie wy­starczy jednorazowo „dać jałmużnę”, lecz być z kimś w jego cierpieniu.
Przepraszam Cię, Panie, za wszelkie przejawy mojej obojętności. Proszę o to, bym umiał dostrze­gać potrzeby drugiego człowieka i umiał im zara­dzić, nie tylko „od święta”, ale i na co dzień. Proszę Cię, Panie, o wrażliwe i miłosierne serce, które wi­dzi, oraz o miłosierne oczy, uszy, ręce i nogi, które reagują konkretnie na to, co zobaczyły oczy.
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

16 marca - STACJA VI - Weronika
Gdy wydaje się, że życie stawia przede mną wyzwania ponad miarę
„On daje nam odwagę, by iść pod prąd. Nie ma takich trudności, ucisków, niezrozumienia, które mogłyby nas przerażać, jeśli trwamy zjednoczeni z Bogiem (...). Ufajmy w działanie Boga! Z Nim możemy czynić wielkie rzeczy!” - Ojciec Święty Franciszek, Homilia, 28 IV 2013.
Panie, Ty wiesz o wszystkich wyzwaniach, któ­rych często nie podejmuję dlatego, że się boję. Boję się stracić czas, lękam się utraty pieniędzy, ludzkiej życzliwości, może zdrowia. Mam ochotę zaszyć się w swoim ciepłym kątku i nie wychodzić do drugiego człowieka, bo może to być w jakiś sposób wy­magające, a może nawet „niebezpieczne”. Boję się ryzyka, nie chcę wchodzić w sytuacje, które mnie w jakiś sposób przekraczają.
Przepraszam Cię, Panie, za moje tchórzostwo i proszę o dar męstwa. Naucz mnie odpowiadać na Twoje wyzwania - najpierw je rozeznawać, a potem uczciwie i wielkodusznie podejmować. Daj mi wia­rę, że Ty zawsze jesteś ze mną.
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

17 marca - STACJA VII - Drugi upadek
Gdy brak mi siły, by iść do końca
„Jak bardzo Jezus cierpi z powodu naszego bra­ku konsekwencji! W krzyżu Chrystusa jest cierpie­nie, ludzki grzech, w tym i nasz, a On przyjmuje wszystko z otwartymi ramionami, bierze na siebie nasze krzyże i mówi nam: Odwagi! Nie niesiesz ich sam! Niosę je wraz z tobą, a Ja pokonałem śmierć i przyszedłem, aby dać ci nadzieję, aby dać ci życie (por. J 3,16)” - Ojciec Święty Franciszek, Przemó­wienie do młodzieży uczestniczącej w Drodze krzy­żowej podczas XXVIII Światowych Dni Młodzieży, Copacabana, 2013.
Bywa, że się na coś decyduję, ale nie umiem w tym wytrwać do końca. Otoczenie też nie zawsze mnie wspiera, bo dziś stałość, konsekwencja, wierność nie są w cenie. Liczy się to, co modne - a więc też często to, co nietrwałe, ulotne, zmienne. Pół biedy, jeżeli moja niekonsekwencja dotyczy jakichś mało znaczących spraw i dotyka tylko mnie, gorzej - jeśli z jej powodu cierpią inni.
Dziękuję Ci, Panie, za wszystkie sprawy, które udało mi się doprowadzić do końca. Proszę Cię, że­byś otworzył moje oczy i pomógł mi dostrzec mój grzech niewierności i niekonsekwencji. Przepra­szam Cię za wszystkie jego „zatrute owoce”. Naucz mnie wybierać Twoją drogę prawdy i iść nią do koń­ca. Daj mi, proszę, odwagę i wytrwałość, które są tak bardzo potrzebne na tej drodze.
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

18 marca - Stacja VIII - Płaczące niewiasty
Gdy potrzebuję współczucia innych osób i nie otrzymuję go
„Usłyszałam głos Jezusa: Córko moja, współ­czucie twoje dla mnie jest mi ochłodą, dusza twoja nabiera odrębnej piękności przez rozważenie męki mojej” - św. Siostra Faustyna, Dzienniczek, 1657.
Są takie momenty w moim życiu, gdy bardzo bra­kuje mi kogoś, komu mógłbym się zwierzyć, komu mógłbym zaufać. Szukam kogoś, kto by mnie zro­zumiał, kto mógłby ze mną współodczuwać; nie zawsze go znajduję. W takich chwilach samotność staje się ciężka do zniesienia.
Dziękuję Ci, Panie, za wszystkie gesty wsparcia i życzliwości, które otrzymuję od innych ludzi. Po­móż mi przypomnieć sobie wszelkie, nawet naj­mniejsze, dobro doświadczone ze strony innych osób. Postaw na mojej drodze przyjaznych mi ludzi i otwórz szeroko moje oczy, bym umiał ich dostrzec.
Naucz mnie, Panie, dobrze znosić samotność. Naucz mnie odróżniać, kiedy mam szukać wsparcia u innych, a kiedy - tylko u Ciebie. I daj mi także łą­czyć moją samotność z Twoją samotnością w męce.
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

19 marca - STACJA IX - Trzeci upadek
Gdy cierpienie mnie tak przytłacza, że tracę nadzieję
„Gdy zdamy sobie sprawę, że miłość, jaką Bóg ma dla nas, nie zatrzymuje się przed naszym grze­chem, nie cofa się przed naszymi przewinieniami, ale staje się jeszcze bardziej troskliwa i wielkodusz­na; gdy zdamy sobie sprawę, że była to miłość aż do męki i śmierci Słowa, które stało się ciałem i zgo­dziło się odkupić nas za cenę własnej Krwi, wów­czas wykrzykniemy z wdzięcznością: »Tak, Pan jest bogaty w miłosierdzie«, i wreszcie powiemy: »Pan jest miłosierdziem«” - św. Jan Paweł II, Adhortacja Apostolska Reconciliatio et Paenitentia, 1982.
„To już koniec. Nic nie da się zrobić. Nigdy z tego nie wyjdę. Nic się nie zmieni”. Może nieraz w prze­szłości mówiłem podobne słowa, a może te słowa oddają stan mojego ducha dziś... Są czasem takie sytuacje, gdy cierpienie mnie przytłacza. „Staję pod ścianą”, ogarnia mnie rozpacz. Perspektywa śmierci, ciężka choroba, cierpienie kogoś bliskiego, przedłu­żający się brak pracy, ciągły niedostatek material­ny, nałóg, którego nie potrafię się pozbyć, grzech, w który wciąż popadam. to wszystko może mi odebrać nadzieję.
Proszę Cię, Panie, bym w tych wszystkich mo­mentach, w których tak bardzo doświadczam swojej słabości, umiał odkryć moc Twojego miłosierdzia. Niech Twoja wielkoduszna i czuła miłość będzie ze mną w najczarniejszych godzinach mojego życia!
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

20 marca - Stacja X - Obnażenie z szat
Gdy zmagam się ze stratą
„Chrystus, odwieczny Syn Boży, mocą i chwałą równy Ojcu, stał się ubogi; wszedł między nas, stał się bliski każdemu z nas; obnażył się, »ogołocił«, aby stać się we wszystkim podobny do nas. (...) Ubóstwo Chrystusa jest Jego największym bo­gactwem: Jezus jest bogaty swoim bezgranicznym zaufaniem do Boga Ojca (...). Jezus wzywa nas, byśmy wzięli na siebie Jego »słodkie jarzmo«, to znaczy byśmy wzbogacili się Jego »bogatym ubóstwem« albo »ubogim bogactwem«, byśmy wraz z Nim mieli udział w Jego Duchu synowskim i bra­terskim, stali się synami w Synu, braćmi w pierwo­rodnym Bracie” - Ojciec Święty Franciszek, Orędzie na Wielki Post, 2014.
Panie, dałeś się obnażyć, ogołocić z szat. W moim życiu także są obszary „ogołocenia”. Każdy z nich wiąże się ze stratą tego, co posiadałem. Może stra­ciłem najbliższych - żonę, męża, dziecko, rodziców; może tracę zdrowie - zdiagnozowano u mnie ciężką chorobę, może uległem wypadkowi, może straciłem majątek? A może straciłem dobre imię, ludzki szacu­nek, poczucie własnej wartości...
Panie, każda strata sprawia, że staję się w jakiś sposób uboższy. Każda sprawia, że muszę jakby na nowo, na nowych podstawach zbudować swoje życie. Każda ukazuje mi, że nie jestem samowystarczalny.
Panie, naucz mnie we wszystkich moich stratach i „ogołoceniach” otwierać się na Ciebie i spraw, byś Ty sam stał się fundamentem tej nowej rzeczywisto­ści, którą skonstruuję w swoim życiu.
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

21 marca - STACJA XI - Przybicie do krzyża
Gdy nie widzę wyjścia z trudnej sytuacji
„O tak. Sama z siebie kropla jest niczym, ale z Tobą, Jezu, śmiało stawię czoło całej fali zła i nawet piekłu całemu. Twoja wszechmoc wszyst­ko może” (...). »Pragnę, aby poznał świat cały mi­łosierdzie moje; niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają mojemu miłosierdziu«” - św. Siostra Faustyna, Dzienniczek, 686-687.
Panie, gdy cierpię, wydaje mi się, że tak będzie już do końca. Nie umiem wtedy dostrzec jaśniejszych momentów, ucieszyć się nimi, podziękować Ci za nie. Wręcz przeciwnie - do mojego serca wkrada się bunt. Nieraz myślę, że jestem Ci obojętny, bo gdyby tak nie było, to zmiłowałbyś się nade mną i zmienił moją sytuację. W takich chwilach ciężko mi się mo­dlić, odwracam się od Ciebie i myślę, że nie jesteś moim kochającym Ojcem, lecz kimś dalekim i nie­miłosiernym.
Dziękuję Ci, Panie, za wszystkie sprawy, które rozwiązały się pozytywnie, a także za te, które poto­czyły się nie tak, jak sobie wyobrażałem. Proszę Cię, Panie, bym w trudnych sytuacjach nigdy nie tracił wiary w Twoją miłość. Naucz mnie patrzeć na moje życie, a więc także i na cierpienie w nim obecne - z Twojej perspektywy. Ucz mnie wiary! Chroń mnie od rozpaczy i daj nadzieję!
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

22 marca - STACJA XII - Śmierć Jezusa
Gdy spotykam się ze śmiercią
„Te dwa promienie oznaczają krew i wodę - bla­dy promień oznacza wodę, która usprawiedliwia dusze; czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz... Te dwa promienie wyszły z wnętrz­ności miłosierdzia jego wówczas, kiedy konające serce moje zostało włócznią otwarte na krzyżu” - św. Siostra Faustyna, Dzienniczek, 130.
Panie, jak trudno jest przyjąć śmierć! Na ogół nie chcę o niej myśleć, choć bywa, że ulegam jakiejś niezdrowej fascynacji nią. Czasem lęk przed śmier­cią mnie paraliżuje, odejmuje wszelką radość życia. Gdy umiera ktoś bliski, bywa, że buntuję się i rozpa­czam. W istocie, na dnie serca bardzo się boję tego momentu.
Panie, Twoja śmierć stała się źródłem życia - i to życia wiecznego. To jest wielka tajemnica. Pozwól mi choć odrobinę się do niej zbliżyć. Daj mi zrozumieć, że śmierć jest częścią życia. Naucz mnie patrzeć na śmierć w perspektywie wieczności, do której mnie powołujesz. Usuń z mego serca wszelki lęk, wlej po­kój i nadzieję. Daj wszystkim konającym w tym mo­mencie łaskę dobrego przejścia do wieczności.
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

23 marca - STACJA XIII - Zdjęcie z krzyża
Gdy lękam się zła obecnego w świecie
„W świecie, w którym zło zdaje się zwyciężać, a nadzieja czasem zanika, stawajcie się - w jedno­ści z męczennikami wiary, braterstwa i solidar­ności, ze świadkami sprawiedliwości i wolności, z ofiarami nietolerancji i wrogości, z wszystki­mi, którzy w krajach rozdartych przez nienawiść i wojnę oddali życie za braci - stawajcie się bliźni­mi jedni drugich, tak jak Chrystus stał się waszym bliźnim. (...). Wznieście wysoko krzyż Zbawiciela, aby ogłosić światu zwycięstwo Zmartwychwstałe­go, zwycięstwo życia nad śmiercią!” - św. Jan Paweł II, Przesłanie do młodzieży uczestniczącej w Drodze krzyżowej, Paryż, 1997.
Panie, nie jest łatwo zachować radość i pokój du­cha, jeśli codziennie zewsząd słyszę tak wiele złych wiadomości. Zamachy, wojny, afery, morderstwa, oszustwa... Nic dziwnego, że słuchając o tylu nie­szczęściach i oglądając tyle dramatycznych obrazów nieraz myślę, że opuściłeś ten świat i zostawiłeś go samemu sobie.
Proszę Cię, Panie, najpierw o to, bym umiał za­chować wewnętrzną równowagę w przyjmowaniu tego, co dzieje się w świecie, także i w Polsce. Daj mi patrzeć na rzeczywistość „szeroko otwartymi” ale nie zalęknionymi oczyma. Ty na krzyżu zwycięży­łeś każdą postać śmierci - naucz mnie odwoływać się do Twojego zwycięstwa wtedy, gdy zaczyna mi brakować nadziei związanej z życiem społecznym czy politycznym. Proszę, bym umiał wsłuchiwać się w rzeczywistość i w wezwania, które kierujesz przez nią do mnie osobiście. Daj mi je podejmować Twoją mocą i w ten sposób wypełnić tę cząstkę odpowie­dzialności, która na mnie przypada.
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

24 marca - STACJA XIV - Złożenie do grobu
Gdy cierpienie uniemożliwia mi dostrzeżenie „nowego początku”
„O czym więc mówi do nas ów krzyż Chrystusa, ostatnie poniekąd słowo Jego mesjańskiego orę­dzia i posłannictwa? A przecież nie ostatnie jeszcze słowo Boga Przymierza: ostatnie będzie wy­powiedziane owej nocy i poranku, kiedy przybyli do grobu ukrzyżowanego Chrystusa i - naprzód niewiasty, potem Apostołowie - zobaczą ten grób pustym i usłyszą po raz pierwszy słowo »zmartwychwstał«, oznajmią je innym i będą świadkami Zmartwychwstałego” - św. Jan Paweł II, Encyklika Dives in Misericordia,
Jezu, zmartwychwstałeś! Zwyciężyłeś śmierć! Dziękuję Ci za Twój krzyż, za Twoją miłość „do końca”. Dziękuję za Twoje zmartwychwstanie!
Proszę Cię, Panie, bym w każdym moim cier­pieniu umiał dostrzec „nowy początek”. Z każdej śmierci tryska życie, jeśli tę śmierć zjednoczę z Two­im krzyżem. Daj mi tego doświadczyć i daj mi dzie­lić się tą radosną nowiną z innymi!
Jezu Miłosierny, ufam Tobie! Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!



Nowenna do Miłosierdzia Bożego

KAŻDEGO DNIA NOWENNY
Koronka do Miłosierdzia Bożego (Do odmawiania na różańcu)
Ojcze nasz...,
Zdrowaś Maryjo...,
Wierzę w Boga...
Na dużych paciorkach (1 raz) przed rozpo­częciem każdej dziesiątki:
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaga­nie za grzechy nasze i całego świata.
Na 10 małych paciorkach każdej dziesiątki:
Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
Na zakończenie (3 razy) po pięciu dziesiątkach:
Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmier­telny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

DZIEŃ PIERWSZY ‑ Wielki Piątek
Za grzeszników i całą ludzkość
Dziś sprowadź mi ludzkość całą, a szczególnie wszystkich grzeszników, zanurzaj ją w morzu miło­sierdzia mojego. A tym pocieszysz mnie w gorzkim smutku, [w] jakim mnie pogrąża utrata dusz.
Jezu najmiłosierniejszy, którego właściwością jest litować się nad nami i przebaczać nam, nie patrz na grzechy nasze, ale na ufność naszą, jaką mamy w nieskończoną dobroć Twoją, i przyjmij nas do mieszkania najlitościwszego Serca swego, i nie wy­puszczaj nas z niego na wieki. Błagamy Cię przez miłość Twoją, która Cię łączy z Ojcem i Duchem Świętym.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na ludzkość całą - a szczególnie na biednych grzeszni­ków - która jest zamknięta w najlitościwszym Sercu Jezusa, i dla Jego bolesnej męki okaż nam miłosier­dzie swoje, abyśmy wszechmoc miłosierdzia Twego wysławiali na wieki wieków. Amen (Dz, 1210-1211).
Koronka do Miłosierdzia Bożego… (każdego dnia nowenny)

DZIEŃ DRUGI ‑ Wielka Sobota
Za kapłanów, zakonników i zakonnice
Dziś sprowadź mi dusze kapłańskie i dusze za­konne, i zanurz je w niezgłębionym miłosierdziu moim. One dały mi moc przetrwania gorzkiej męki, przez nich jak przez kanały spływa na ludzkość mi­łosierdzie moje.
Jezu najmiłosierniejszy, od którego wszystko co dobre pochodzi, pomnóż w nas łaskę, abyśmy godne uczynki miłosierdzia spełniali, aby ci, co na nas pa­trzą, chwalili Ojca miłosierdzia, który jest w niebie.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia swego na grono wybrane w winnicy swojej, na dusze kapłanów i dusze zakonne, i obdarz ich mocą bło­gosławieństwa swego, a dla uczuć Serca Syna swego, w którym to Sercu są zamknięte, udziel im mocy światła swego, by mogli przewodzić innym na dro­gach zbawienia, by wspólnie śpiewać cześć niezgłę­bionemu miłosierdziu Twemu na wieki wieczne. Amen (Dz, 1212-1213).
Koronka do Miłosierdzia Bożego… (każdego dnia nowenny)

DZIEŃ TRZECI ‑ Zmartwychwstanie Pańskie
Za pobożnych i wiernych
Dziś sprowadź mi wszystkie dusze pobożne i wierne, i zanurz je w morzu miłosierdzia Mojego; dusze te pocieszyły mnie w drodze krzyżowej, były tą kroplą pociech wśród goryczy morza.
Jezu najmiłosierniejszy, który wszystkim udzie­lasz łask swych nadobficie ze skarbca swego, przyj­mij nas do mieszkania najlitościwszego Serca swego i nie wypuszczaj nas z niego na wieki. Błagamy Cię o to przez niepojętą miłość Twoją, jaką pała Twe Serce ku Ojcu niebieskiemu.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze wierne jak na dziedzictwo Syna swego i dla Jego bolesnej męki udziel im swego błogosławień­stwa, i otaczaj ich swą nieustanną opieką, aby nie utraciły miłości i skarbu wiary świętej, ale aby z całą rzeszą aniołów i świętych wysławiały niezmierzone miłosierdzie Twoje na wieki wieczne. Amen (Dz, 1214-1215).
Koronka do Miłosierdzia Bożego… (każdego dnia nowenny)

DZIEŃ CZWARTY ‑ Poniedziałek Wielkanocny
Za pogan i nieznających jeszcze Jezusa
Dziś sprowadź mi dusze pogan i tych, którzy mnie jeszcze nie znają, i o nich myślałem w gorzkiej swej męce, a przyszła ich gorliwość pocieszyła Serce moje. Zanurz ich w morzu miłosierdzia mojego.
Jezu najlitościwszy, który jesteś światłością świa­ta całego, przyjmij do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze pogan, które Cię nie znają; nie­chaj promienie Twej łaski oświecają ich, aby oni wraz z nami wysławiali dziwy miłosierdzia Twego, i nie wypuszczaj ich z mieszkania najlitościwszego Serca swego.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze pogan i tych, co Cię jeszcze nie znają, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezu­sa. Pociągnij ich do światła Ewangelii. Dusze te nie wiedzą, jak wielkim jest szczęściem Ciebie miłować; spraw, aby i one wysławiały hojność miłosierdzia Twego na wieki wieczne. Amen (Dz, 1216-1217).
Koronka do Miłosierdzia Bożego… (każdego dnia nowenny)

DZIEŃ PIĄTY ‑ Wtorek Wielkanocny
Za braci odłączonych
Dziś sprowadź mi dusze braci odłączonych i za­nurz ich w morzu miłosierdzia mojego; w gorzkiej męce rozdzierali mi ciało i serce, to jest Kościół mój. Kiedy wracają do jedności z Kościołem, goją się rany moje i tym sposobem ulżą mi męki.
Jezu najmiłosierniejszy, który jesteś dobrocią samą, Ty nie odmawiasz światła proszącym Ciebie, przyjm do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze braci odłączonych i pociągnij ich swym świa­tłem do jedności z Kościołem, i nie wypuszczaj ich z mieszkania najlitościwszego Serca swego, ale spraw, aby i oni uwielbili hojność miłosierdzia Twego.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze braci odłączonych, którzy roztrwonili do­bra Twoje i nadużyli łask Twoich, trwając uporczy­wie w swych błędach. Nie patrz na ich błędy, ale na miłość Syna swego i na gorzką mękę Jego, którą podjął dla nich, gdyż i oni są zamknięci w najlito­ściwszym Sercu Jezusa. Spraw, niech i oni wysła­wiają wielkie miłosierdzie Twoje na wieki wieczne. Amen (Dz, 1218-1219).
Koronka do Miłosierdzia Bożego… (każdego dnia nowenny)

DZIEŃ SZÓSTY ‑ Środa Wielkanocna
Za cichych i pokornych, i małe dzieci
Dziś sprowadź mi dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci, i zanurz je w miłosierdziu moim. Dusze te są najwięcej podobne do Serca mojego, one krzepiły mnie w gorzkiej konania męce; widziałem je jako ziemskich aniołów, które będą czuwać u mo­ich ołtarzy, na nie zlewam całymi strumieniami ła­ski. Łaskę moją jest zdolna przyjąć tylko dusza po­korna, dusze pokorne obdarzam swoim zaufaniem.
Jezu najmiłosierniejszy, któryś sam powiedział: uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokorne­go serca - przyjm do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci. Dusze te wprowadzają w zachwyt niebo całe i są szczególnym upodobaniem Ojca niebieskiego, są bukietem przed tronem Bożym, którego zapachem sam Bóg się napawa. Dusze te mają stałe mieszkanie w najlitościwszym Sercu Jezusa i nieustannie wy­śpiewują hymn miłości i miłosierdzia na wieki.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci, które są zamknięte w mieszkaniu najlitościwszego Serca Jezusa. Dusze te są najwięcej upodobnione do Syna
Twego, woń tych dusz wznosi się z ziemi i dosięga tronu Twego. Ojcze miłosierdzia i wszelkiej dobroci, błagam Cię przez miłość i upodobanie, jakie masz w tych duszach, błogosław światu całemu, aby wszyst­kie dusze razem wyśpiewywały cześć miłosierdziu Twemu na wieki wieczne. Amen (Dz, 1220-1223).
Koronka do Miłosierdzia Bożego… (każdego dnia nowenny)

DZIEŃ SIÓDMY ‑ Czwartek Wielkanocny
Za czczących i wysławiających miłosierdzie Jezusa
Dziś sprowadź mi dusze, które szczególnie czczą i wysławiają miłosierdzie moje, i zanurz je w miło­sierdziu moim. Te dusze najwięcej bolały nad moją męką i najgłębiej wniknęły w ducha mojego. One są żywym odbiciem mojego litościwego Serca. Te dusze jaśnieć będą szczególną jasnością w życiu przyszłym, żadna nie dostanie się do ognia piekielnego, każdej szczególnie bronić będę w jej śmierci godzinie.
Jezu najmiłosierniejszy, którego Serce jest miło­ścią samą, przyjmij do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze, które szczególnie czczą i wysła­wiają wielkość miłosierdzia Twego. Dusze te są mo­carne siłą Boga samego; wśród wszelkich udręczeń i przeciwności idą naprzód ufne w miłosierdzie Twoje, dusze te są zjednoczone z Jezusem i dźwigają ludzkość całą na barkach swoich. Te dusze nie będą sądzone surowo, ale miłosierdzie Twoje ogarnie je w chwili zgonu.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze, które wysławiają i czczą największy przymiot Twój, to jest niezgłębione miłosierdzie Twoje - które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Dusze te są żywą Ewangelią, ręce ich pełne uczynków mi­łosierdzia, a dusza ich przepełniona weselem śpie­wa pieśń miłosierdzia Najwyższemu. Błagam Cię, Boże, okaż im miłosierdzie swoje według nadziei i ufności, jaką w Tobie położyli, niech się spełni na nich obietnica Jezusa, który im powiedział: Dusze, które czcić będą to niezgłębione miłosierdzie moje - ja sam bronić będę w życiu, a szczególnie w śmierci godzinie, jako swej chwały (Dz, 1224-1225).
Koronka do Miłosierdzia Bożego… (każdego dnia nowenny)

DZIEŃ ÓSMY ‑ Piątek Wielkanocny
Za dusze czyśćcowe
Dziś sprowadź mi dusze, które są w więzieniu czyśćcowym, i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego, niechaj strumienie krwi mojej ochłodzą ich upalenie. Wszystkie te dusze są bardzo przeze mnie umiłowane, odpłacają się mojej sprawiedliwości; w twojej mocy jest im przynieść ulgę. Bierz ze skarb­ca mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj za nie... O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi mojej sprawiedliwości.
Jezu najmiłosierniejszy, kóryś sam powiedział, że miłosierdzia chcesz, otóż wprowadzam do miesz­kania Twego najlitościwszego Serca dusze czyśćco­we - dusze, które Ci są bardzo miłe, a które jednak wypłacać się muszą Twej sprawiedliwości - niech strumienie krwi i wody, które wyszły z Serca Twego, ugaszą płomienie ognia czyśćcowego, aby się i tam stawiła moc miłosierdzia Twego.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze w czyśćcu cierpiące, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Błagam Cię przez bolesną mękę Jezusa, Syna Twego, i przez całą go­rycz, jaką była zalana Jego przenajświętsza dusza, okaż miłosierdzie swoje duszom, które są pod spra­wiedliwym wejrzeniem Twoim; nie patrz na nie ina­czej, jak tylko przez rany Jezusa, Syna Twego najmil­szego, bo my wierzymy, że dobroci Twojej i litości liczby nie masz (Dz, 1226-1227).
Koronka do Miłosierdzia Bożego… (każdego dnia nowenny)

DZIEŃ DZIEWIĄTY ‑ Sobota Wielkanocna
Za oziębłych duchowo
Dziś sprowadź mi dusze oziębłe i zanurz je w prze­paści miłosierdzia mojego. Dusze te najboleśniej ra­nią Serce moje. Największej obrazy doznała dusza moja w Ogrójcu od duszy oziębłej. One były powo­dem, iż wypowiedziałem: Ojcze, oddal ten kielich, jeżeli jest taka wola Twoja. - Dla nich jest ostateczna deska ratunku uciec się do miłosierdzia mojego.
Jezu najlitościwszy, któryś jest litością samą, wpro­wadzam do mieszkania najlitościwszego serca Twe­go dusze oziębłe, niechaj w tym ogniu czystej miło­ści Twojej rozgrzeją się te zlodowaciałe dusze, które podobne są do trupów i takim Cię wstrętem napawa ją. O Jezu najlitościwszy, użyj wszechmocy miłosier­dzia swego i pociągnij je w sam żar miłości swojej, i obdarz je miłością świętą, bo Ty wszystko możesz.
Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze oziębłe, a które są zamknięte w najlito­ściwszym Sercu Jezusa. Ojcze miłosierdzia, bła­gam Cię przez gorzkość męki Syna Twego i przez trzygodzinne konanie Jego na krzyżu, pozwól, aby i one wysławiały przepaść miłosierdzia Twego... (Dz, 1228-1229).
Koronka do Miłosierdzia Bożego… (każdego dnia nowenny)

NIEDZIELA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat (Dz, 699).

Po spowiedzi i Komunii św. można zawierzyć sie­bie Miłosierdziu Bożemu.

ODDANIE SIĘ MIŁOSIERDZIU BOŻEMU
O najmiłosierniejszy Jezu, Twoja dobroć jest nie­skończona, a skarby łask nieprzebrane. Ufam bez­granicznie Twojemu miłosierdziu, które jest ponad wszystkie dzieła Twoje. Oddaję się Tobie całkowicie i bez zastrzeżeń, ażeby w ten sposób móc żyć i dążyć do chrześcijańskiej doskonałości.
Pragnę szerzyć Twoje miłosierdzie przez spełnia­nie dzieł miłosierdzia, tak wobec duszy, jak i ciała, zwłaszcza starając się o nawrócenie grzeszników, niosąc pociechę potrzebującym pomocy, chorym i strapionym.
Strzeż mnie więc, o Jezu, jako własności swojej i chwały swojej. Mimo że czasami drżę ze strachu, uświadamiając sobie słabość moją, to jednocześnie mam bezgraniczną ufność w Twoje miłosierdzie. Oby wszyscy ludzie poznali nieskończoną głębię Twego miłosierdzia, zaufali mu i wysławiali je na wieki. Amen.